Link do fanpage "Tradycyjna Polska Wieś" Proszowickiej Fundacji im. Franciszka Śmiecha
Link do kanału na youtube Prezesa Gospodarza "Tradycyjnej Polskiej Wsi" Fundacji im. Franciszka Śmiecha, Stanisław Śmiecha

Kontakt z nami

Statut fundacji

Aktualności

Stanisław i Katarzyna Śmiechowie

A.D 2020

Informacje finansowe

Chcę pomóc

 

"TRADYCYJNA

POLSKA WIEŚ"

Fundacja im. Franciszka Śmiecha

 

 

KRS: 0000889765

 

NIP: 5681627581

 

REGON: 388448820

 

Numer Konta: 58 1020 3453 0000 8502 0324 6170

Kapliczka w Stawinodze
Dzień dobry.
 
Ciekawy zbieg okoliczności. Dwa zdjęcia, jedno sprzed 8 lat, a drugie sprzed paru dni. Ujęcia nie były w żaden sposób ustawiane. Chodzi o to, że zarówno wtedy jak i teraz zrobiono mi zdjęcie jak wkładam tam rękę. A gdzie wkładam? Do kapliczki z którą jest związana ciekawa historia. 
 
 
Rzecz się wydarzyła prawie 90 lat temu, tj. w latach 30-tych. Dziadek mojej babki po kądzieli- Marcin Grzelak jechał wozem po gościńcu łączącym Wyszków z Wierzbicą gdy nagle obok niego przejechał bardzo rzadki w tamtych czasach samochód. Konie nienawykłe to ryku silnika oraz wyglądu takiej maszyny spłoszyły się, przewróciły wóz w wyniku czego mój prapradziadek doznał poważnych obrażeń. Na szczęście, jak to się potocznie mówi "wylizał" się z tego.
Matce Boskiej w podzięce za uratowanie życia zrobił i powiesił na drzewie w Stawinodze, w której wtedy mieszkał z rodziną- kapliczkę.
 
Kapliczka ta dotrwa do naszych czasów, jednakże nie w całości. Pierwszy raz gdy tam byłem droga do wsi była jeszcze piaszczysta. Podczas asfaltowania robotnicy uszkodzili figurkę będącą weń umieszczoną i zostawili ją pod drzewem (a przynajmniej taki mi się wydaję...). Zabrałem tę figurkę celem jej posklejania, ale jakoś tak nigdy nie miałem czasu aby to zrobić... Zabrałem ją ze sobą do Piotrowic i po zamieszaniu związanym z moim wypadkiem gdzieś przepadła.
 
Marcin Grzelak, syn Franciszka i Marianny Majchrzakówny, urodzony w 1881 roku w Siemienicy parafii Łęki Kościelne, zmarł w 1964 roku w Pułtusku. Przed I wojną światową zarządca majątku Malcz na terenie dzisiejszej Białorusi. Wcielony do armii carskiej był weń rusznikarzem. Chwilę po zakończeniu tamtego konfliktu zbrojnego mieszkał w Mińsku Białoruskim przy ulicy Kalwaryjskiej. Tam też urodził się mój pradziadek Stefan Grzelak. Około roku 1920 przybył do parafii zatorskiej do majątku księcia Radziwiłła . Od 1925 roku dobra te weszły w posiadanie Marii z Łabędzkich i jej męża Piotra Bagniewskiego, w których to rękach pozostały aż do reformy rolnej. Pełnił tam funkcję zarządcy na wyrobiskach torfowych.
 
Wraz z rodziną został zakwaterowany w leśniczówce, która znajdowała się w miejscowości Stawinoga. Rodzina Grzelaków mieszkała tam aż do bodajże 1947 roku gdy leśniczówka spłonęła. Pogorzelcy zamieszkali w Pułtusku- w małym miasteczku powiatowym, gdzie zakończyli swą ziemską wędrówkę i złożyli swe kości na cmentarzu św. Krzyża.
 
To tak w wielkim skrócie. Mógłbym o tym pisać i pisać, ponieważ brat mojego pradziadka, żołnierz AK, inżynier- Leonard Grzelak zostawił po sobie pamiętniki w których to opisuję historię rodu Grzelaków począwszy od połowy XIX wieku aż do lat 90-tych wieku XX-go. Mogę w niej poczytać o dziadkach mojego pradziadka, o tym jacy byli, jak wyglądali, czym się zajmowali, prześledzić ich losy na tle wydarzeń historycznych oraz o innych dalszych i bliższych krewny.
Wuju Leonardzie- dziękuję Ci za to, że zostawiłeś po sobie ku pamięci, dla potomnych taką pamiątkę.
 
Prawnuk Twojego brata Stefana- Stanisław Michał Śmiech.

Kapliczka w Stawinodze

17 sierpnia 2020