Link do fanpage "Tradycyjna Polska Wieś" Proszowickiej Fundacji im. Franciszka Śmiecha
Link do kanału na youtube Prezesa Gospodarza "Tradycyjnej Polskiej Wsi" Fundacji im. Franciszka Śmiecha, Stanisław Śmiecha

Kontakt z nami

Statut fundacji

Aktualności

Stanisław i Katarzyna Śmiechowie

A.D 2020

Informacje finansowe

Chcę pomóc

 

"TRADYCYJNA

POLSKA WIEŚ"

Fundacja im. Franciszka Śmiecha

 

 

KRS: 0000889765

 

NIP: 5681627581

 

REGON: 388448820

 

Numer Konta: 58 1020 3453 0000 8502 0324 6170

Album ze zdjęciami rodziny Śmiech
Dzień dobry.
 
Chciałbym zaprezentować Państwu mój stary album rodzinny ze zdjęcia, który dostałem kiedyś od dziadka.
Okładka jest zrobiona z kawałka deski, na którym snycerz powycinał piękne wzory. Podług etykiety znajdującej się na ostatniej stronie, album ten został zrobiony w Krakowie. Nie ma na niej daty produkcji, ale wydaję mi się, iż będzie to już raczej okres powojenny.
 
 
Na pierwszej stronie znajdują się dwa portretowe zdjęcia moich pradziadków- Franciszka Śmiecha (1919-1994), syna Franciszka i Jadwigi Szymańskiej z Balic oraz Janiny Śmiechowej (1920-1999), córki Józefa Góralczyka i Franciszki Jędrysowianki z Olszanicy. 
 
Pod spodem fotografie wykonane przed chałupą w której wedle relacji mojego dziadka urodził się jego ojciec, a mój pradziadek. Niestety nie pokrywa się to z informacjami znajdującymi się w metryce urodzenia pradziadka, gdzie jest napisane, że urodził się pod numerem 38, atoli chata ze zdjęć miała numer najprawdopodobniej 55. Dom z fotografii stoi do dziś. Jak widać na zdjęciu przed wojną pokryty był strzechą, dziś dach jest z blacho-dachówki.
 
 
Nie przypominam sobie, abym kiedykolwiek był w środku tej chaty. Jedyne co kołacze mi się po głowie gdy o niej myślę to mgliste wspomnienie z wczesnego dzieciństwa. Wydaje mi się, iż kiedyś byłem tam z dziadkiem pożyczyć konia (w krakowskim długo prace polowe wykonywało się z pomocą koni).
 
 
Wtedy mieszkali tam nasi krewni- Okrutniaki.
Babka mojego dziadka (Jadwiga 1900-1962; córka Jana i Juli Korczek z Balic) po śmierci swojego pierwszego męża Franciszka Śmiecha wyszła drugi raz za mąż za Pawła Okrutniaka. Można go dojrzeć na zdjęciu z wozem- człowiek w kapeluszu i papierosem w ręku. Widać go także na fotografii przed domem (to ten z wąsami).
 
 
Wnętrze typowej krakowskiej chałupy opisał w swojej książce, którą serdecznie wszystkim polecam, Seweryn Udziela.
„Chata krakowska (...) ma najczęściej rozkład następujący: patrząc na chałupę z frontu, widzimy w środku izbę o dwóch bliźniaczych okienkach, po sześć szybek każde; do izby wchodzi się z sieni, która leży z prawej strony izby i przechodzi chatę na przestrzał. Z drugiej strony sieni jest komora. Po lewej stronie izby, oddzielona od niej tylko ścianą jest stajnia z wejściem z frontu chaty. Czasem za stajnią pod tą samą strzechą jest jeszcze boisko, na którem młóci się zboże, a snopy przechowuje na strychu, jak tu mówią «na górze»”*
 
 
Chcielibyśmy z żoną w przyszłości zamieszkać w podobnej chacie z bala. Tradycje połączyć z nowoczesnością- w takim sensie, iż np. zimą gotowalibyśmy na kuchni węglowej, takiej z kafli bądź z gliny, przy okazji ogrzewając pomieszczenie, natomiast latem na kuchence gazowej. Dobrym i zarazem nowoczesnym rozwiązaniem byłby np. panele fotowoltaiczne na dachu, który pokryty byłby tradycyjną, polską strzechą, drewnianym gontem lub chociażby dachówką. Oczywiście do chaty byłaby doprowadzona woda i kanalizacja- wszakże dziś to jest "oczywista oczywistość", jednakże uważam też, że dobrze jest mieć na podorędziu zarówno studnie jak i wiejską sławojkę. Ponadto istnieje możliwość ekologicznego wykorzystania użytej w domu wody do podlewania ogródka, sadu, warzywniaka poprzez odpowiednie skonstruowanie odpływów z umywalki, pralki, wanny, etc. Należy wtedy przykładać większą uwagę do tego jakich środków używamy do mycia naczyń czy do prania w pralce. Sklepową chemie można zastąpić domowymi, tanimi oraz ekologicznymi rozwiązaniami, np. my zamiast płynu do płukania tkanin wlewamy do pralki ocet spirytusowy.
 
Dom byłby w całości podpiwniczony, a piwnica by pełniła tradycyjną funkcję miejsca w którym przetrzymuje się zapasy- warzywa, weki, kiszonki wszelakie, itp. Nie mógłbym się chyba również obejść bez tradycyjnej ziemianki, której zwyczaj budowania na naszych ziemiach sięga jeszcze czasów słowiańskich. Przechowywałbym w niej to co nie zmieściłoby mi się piwnicy pod domem- piwo, wino, kwas chlebowy, itp.
 
Oczywiście wszystko zrobione przez nas z darów jakimi obdarza nas polska przyroda, która jest wspólnym dobrem wszystkich Polaków. Winniśmy jej bronić, ale bronić mądrze- mądrością postawioną na fundamencie odpowiednich kwalifikacji, wiedzy, doświadczenia i praktyki.
 
Reasumując:
DBAJMY O NASZĄ POLSKĄ TRADYCJĘ , O CZYSTOŚĆ NASZEGO ŚRODOWISKA, W PRZEMYŚLANY SPOSÓB WPLATAJĄC WEŃ DOBRE, NOWOCZESNE ROZWIĄZANIA.
 
Pozdrawiam
Stanisław, syn Sławomira, wnuk Franciszka Jana, prawnuk Franciszka, 2xprawnuk Franciszka, 3xprawnuk Stanisława, 4xprawnuk Melchiora, 5xprawnuk Wawrzyńca, 6xprawnuk Tomasza, 7xprawnuk Stanisława Śmiecha alians Gasa i Reginy.
 
 
*S. Udziela, Krakowiacy, Kraków 1924, s. 13

 

Album rodzinny

07 lutego 2021